Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicja w Krainie Czarów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alicja w Krainie Czarów. Pokaż wszystkie posty
sobota, 24 kwietnia 2010
Alicja A-J.A. po raz drugi
O Anne-Julie Aubry w tym blogu już było, ale skoro była łaskawa popełnić Alicję po raz drugi, to nie omieszkam zamieścić. Lubię. W dodatku czarnowłosa. Jak tu jej nie lubić?
środa, 4 listopada 2009
Alicja by Suzanne Woolcott
Trafiłam na nią poprzez bloga z bloggerowymi szablonami i muszę przyznać, że podoba mi się ten styl. Jeden szablon wykorzystałam na innym moim blogu, chociaż, teraz jak już wiem jak to się robi, to myślę, że lepiej będzie jak zaprojektuję sobie ten szablon sama od początku do końca. Póki co jednak odkładam to na "kiedyś w międzyczasie".
Okazało się, że są też Alicje w jej wykonaniu, więc przedstawiam


Znowu trochę "dark", ale i tak lubię...
Okazało się, że są też Alicje w jej wykonaniu, więc przedstawiam

i jej Alicję:

Znowu trochę "dark", ale i tak lubię...
piątek, 28 sierpnia 2009
Moja Alicja...
W końcu to zrobiłam - kolaż na motywach z "Alicji w krainie czarów"...
W rolach głównych oczywiście moja Alicja ;) a także Królik i Znikający Kot (dla spostrzegawczych obserwatorów, w koronie drzewa).
Zwłaszcza z tego kota jestem zadowolona :)
Kolaż zdobi już pokoik Ali.

A na przeciwległej ścianie, dla równowagi, kolaż z chłopczykiem ("Dom z marzeniami") :

Już bardzo dawno go zrobiłam, ostatnio tylko został odświeżony tymi piernikowymi domkami mojej ulubionej Marty Steward :)
W rolach głównych oczywiście moja Alicja ;) a także Królik i Znikający Kot (dla spostrzegawczych obserwatorów, w koronie drzewa).
Zwłaszcza z tego kota jestem zadowolona :)
Kolaż zdobi już pokoik Ali.
A na przeciwległej ścianie, dla równowagi, kolaż z chłopczykiem ("Dom z marzeniami") :
Już bardzo dawno go zrobiłam, ostatnio tylko został odświeżony tymi piernikowymi domkami mojej ulubionej Marty Steward :)
środa, 24 czerwca 2009
Alicja po drugiej stronie obiektywu - Elena Kalis
W niedzielę Ala miała imieniny, których akurat nie obchodziliśmy wykończeni powracaniem znad morza... Ale dziś z tej okazji parę niezwykłych fotek Eleny Kalis.


Więcej w tych klimatach w jej galerii. Polecam!


Więcej w tych klimatach w jej galerii. Polecam!
środa, 3 czerwca 2009
Anna Wadham i białe króliki...
W prawdzie nie są to ilustracje do Alicji, ale jest biały królik (i to nie jeden!), a poza tym strrrrrasznie mi się podobają.

Jest też niezwykły kot (chociaż temu akurat nie do śmiechu...):
Więcej prac Anny Wadham można obejrzeć i kupić tu.

Jest też niezwykły kot (chociaż temu akurat nie do śmiechu...):
Więcej prac Anny Wadham można obejrzeć i kupić tu.
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Alicja by Julia Gukova
Dawno tu nic nie pisałam :( ten mój drugi blog mnie pochłonął... i inne sprawy też.
Więc żeby nie było tak nudno, to chociaż jakąś Alicję dziś pokażę - tak sobie pomyślałam.
Dzisiejszą Alicję namalowała dla Państwa Юлия Гукова:
Podoba mi się jej zabawa z perspektywą i niepowtarzalne ujęcia. To ją wyróżnia.
Więc żeby nie było tak nudno, to chociaż jakąś Alicję dziś pokażę - tak sobie pomyślałam.
Dzisiejszą Alicję namalowała dla Państwa Юлия Гукова:
Podoba mi się jej zabawa z perspektywą i niepowtarzalne ujęcia. To ją wyróżnia.
piątek, 9 stycznia 2009
Alice by Kevin Tseng
Kevin Tseng pochodzi z Kalifornii. Na większości ilustracji do Alicji nie widać twarzy tytułowej bohaterki. Może to dobrze? Dzięki temu każda mała dziewczynka sama może poczuć się Alicją :)
mad tea partypiątek, 2 stycznia 2009
Alicja by Kim Min Ji
Dziś przedstawiam Wam Alicję Kim Min Ji - Koreańczyka.
Od lat fascynują mnie akwarele. Podziwiam warsztat Kim Min Ji, niełatwo opanować tę technikę w stopniu, w jakim on tego dokonał. Akwarela żyje po trochu własnym życiem.
Kliknijcie w link do galerii Kim Min Ji i zobaczcie jego ilustracje do innych książek np. Małego Księcia - genialne!
Ach, chciałabym, by moje dzieci miały książki z ilustracjami na tak wysokim poziomie.
Od lat fascynują mnie akwarele. Podziwiam warsztat Kim Min Ji, niełatwo opanować tę technikę w stopniu, w jakim on tego dokonał. Akwarela żyje po trochu własnym życiem.
Kliknijcie w link do galerii Kim Min Ji i zobaczcie jego ilustracje do innych książek np. Małego Księcia - genialne!
Ach, chciałabym, by moje dzieci miały książki z ilustracjami na tak wysokim poziomie.
sobota, 27 grudnia 2008
Alicja by Anne-Julie Aubry
Kiedyś dawno temu złowiłam w sieci piękną ilustrację: śpiąca na trawie dziewczyna, na oczach której zasnęły dwie ważki. Nie wiedziałam wtedy, kto jest autorką, ale skopiowałam obrazek na dysk i pośpiesznie wysłałam do Ul, bo ona też lubi takie rzeczy...
Dopiero niedawno, gdy przekopywałam Internet poszukując Alicji natknęłam się na nią ponownie. Tym razem w galerii Anne-Julie Aubry.
Jej ilustracje podzielone są na dwie grupy - jedna jest bardziej tajemnicza i mroczna (szczurki, kruki, dziwności), druga - pogodna, dziewczęca, romantyczna (kwiatki, motylki, ważki i trawki). Obie mnie oczarowały...


Dopiero niedawno, gdy przekopywałam Internet poszukując Alicji natknęłam się na nią ponownie. Tym razem w galerii Anne-Julie Aubry.
Jej ilustracje podzielone są na dwie grupy - jedna jest bardziej tajemnicza i mroczna (szczurki, kruki, dziwności), druga - pogodna, dziewczęca, romantyczna (kwiatki, motylki, ważki i trawki). Obie mnie oczarowały...

Алиca Игорa Олейниковa
Dziś pan Игорь Олейников poczęstuje nas Kotem:
Więcej ilustracji Igora Olejnikova jest tu.
A tu jest ich nawet jeszcze więcej ;).
Niestety nie mogę znaleźć więcej jego ilustracji do samej Alicji... szkoda wielka...
* niewiele jest takich chwil w moim życiu, kiedy mam okazję ucieszyć się z tego, że uczono mnie kiedyś j.rosyjskiego... ta chwila jest jedną z nich...
więc jednak warto było (!)
Więcej ilustracji Igora Olejnikova jest tu.
A tu jest ich nawet jeszcze więcej ;).
Niestety nie mogę znaleźć więcej jego ilustracji do samej Alicji... szkoda wielka...
* niewiele jest takich chwil w moim życiu, kiedy mam okazję ucieszyć się z tego, że uczono mnie kiedyś j.rosyjskiego... ta chwila jest jedną z nich...
więc jednak warto było (!)
sobota, 20 grudnia 2008
Alicja Gosi Mosz
Dzisiejsza Alicja to dzieło Gosi Mosz.
Taka Alicja bez wątpienia nadaje się dla najmłodszych.
Lubię ją - jest bajkowa, czarodziejska, pogodna...
Cieszę się, że w tym wydaniu można ją spotkać w polskich sklepach (wyd.: Nasza Księgarnia), moja Ala z pewnością ją kiedyś polubi :)


Lubię ją - jest bajkowa, czarodziejska, pogodna...
Cieszę się, że w tym wydaniu można ją spotkać w polskich sklepach (wyd.: Nasza Księgarnia), moja Ala z pewnością ją kiedyś polubi :)
piątek, 19 grudnia 2008
Alicja by Lisa Evans
Zaczniemy od Lisy Evans, o której pisałam już wcześniej.
Jej Alicja jest trochę surrealistyczna. Ale cała ta historia jest przecież surrealistyczna, więc...
Jej Alicja jest trochę surrealistyczna. Ale cała ta historia jest przecież surrealistyczna, więc...
Alicja w Krainie Czarów
Alicja w Krainie Czarów Lewisa Carrolla to jedyna książka, która całe moje dzieciństwo przeleżała na najwyższej półce, w najwyższej szafce, schowana starannie za inne książki.
- Kto ją tam schował? - cóż... ja sama...
- dlaczego? - bałam się jej...
W wydaniu, które posiadałam (wyd. ALFA 1986) obrazki były tak okropnie przeraźliwe, że śniły się w najgorszych snach:
Przeczytałam ją wiele, wiele lat później... Historia ta podobała mi się tak bardzo, że obrazy z mojej wyobraźni - powstałe podczas lektury - przyćmiły tamte przykre wspomnienia.
Parę dni temu postanowiłam poszukać ilustracje, które odpowiadały by moim wyobrażeniom. Myślę, że przydadzą się przy moich kolejnych projektach, gdy będę robić coś dla mojej Ali.
Po przeszukaniu Internetu stwierdzam, że Alicja owszem, inspirowała i inspiruje, rzesze twórców. Niestety niektórych "dzieł" nie chcielibyście pokazać swoim dzieciom - są jeszcze bardziej mroczne i makabryczne od tych, które straszyły mnie w dzieciństwie.
Szczęśliwie znalazła się garstka, którym udało się przebić przez gęste sito mojej krytyki ;)
Będę je prezentować w kolejnych postach. Przy okazji polecę Waszej uwadze również inne ilustracje tych artystów - są według mnie bajecznie piękne!
- Kto ją tam schował? - cóż... ja sama...
- dlaczego? - bałam się jej...
W wydaniu, które posiadałam (wyd. ALFA 1986) obrazki były tak okropnie przeraźliwe, że śniły się w najgorszych snach:
Przeczytałam ją wiele, wiele lat później... Historia ta podobała mi się tak bardzo, że obrazy z mojej wyobraźni - powstałe podczas lektury - przyćmiły tamte przykre wspomnienia.
Parę dni temu postanowiłam poszukać ilustracje, które odpowiadały by moim wyobrażeniom. Myślę, że przydadzą się przy moich kolejnych projektach, gdy będę robić coś dla mojej Ali.
Po przeszukaniu Internetu stwierdzam, że Alicja owszem, inspirowała i inspiruje, rzesze twórców. Niestety niektórych "dzieł" nie chcielibyście pokazać swoim dzieciom - są jeszcze bardziej mroczne i makabryczne od tych, które straszyły mnie w dzieciństwie.
Szczęśliwie znalazła się garstka, którym udało się przebić przez gęste sito mojej krytyki ;)
Będę je prezentować w kolejnych postach. Przy okazji polecę Waszej uwadze również inne ilustracje tych artystów - są według mnie bajecznie piękne!
A na początek troszkę klasyki:
Subskrybuj:
Posty (Atom)













