Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 marca 2010

Masosolne przymiarki

Dziś piekłyśmy z Alą pizzę i żeby zająć czymś małe rączki przy okazji pizzy polepiłysmy kilka ozdób z masy solnej :)
Jakoś dobrze mi tym razem wyszła ta masa, więc chyba jeszcze coś z niej polepię przed Wielkanocą.
Oto efekty, chciałam jeszcze pomalować... ale widzę, że na tle zielonych liści takie niepomalowane też mają swój urok, więc chyba zostawię...

sobota, 13 lutego 2010

dzień chleba

dziś upiekłam swój pierwszy chleb
jeszcze nie próbowałam - stygnie
w całym mieszkaniu pachnie jak w piekarni, nie wiem czy zasnę...

A kwestię wyciskanych soków kontynuujemy :)
obecnie na topie jest kombinacja:
marchew+jabłko+gruszka+kilka kropel cytryny
(jak się doda cytrynę to sok nie ciemnieje)

sobota, 9 stycznia 2010

Eksperymenty

W naszej kuchni zawitał nowy przybysz... wygląda na prawdę jak jakiś obcy i nie tylko chodzi o to że jest błękitnobiały a kuchnia zielona... To przybysz z innej epoki - epoki słusznie minionej, mimo to zadomowił się i bardzo szybko stał się naszym ulubieńcem :)
Ta wygrzebana z rupieci po babci sokowirówka aż 27 lat czekała by ktoś ją w końcu użył.

Soki warzywno owocowe to nasz najnowszy bzik :) Eksperymenty w toku.
Od kilku dni testuję kolejne kombinacje:
  • marchew+jabłko= standardowe mniam mniam
  • marchew+jabłko+burak= specyficzny smak (im dłużej się pije tym lepiej smakuje)
  • gruszka+jabłko= oj, póki co wygrywa, od tego smaku można się uzależnić...
Soki nie wyglądają zbyt wyjściowo (poza apetyczną pianką), ale smak i aromat jest niepowtarzalny - tego nie zazna się pijąc sok z kartonika.
I przy okazji fajną stronkę o sokach naturalnych znalazłam, więc mam skąd czerpać inspiracje :)

piątek, 8 stycznia 2010

Zdrowe Życie

Św. Mikołaj był w tym roku taki pomysłowy, że podarował mi trzy książeczki z serii "Ojca Grande przepisy na zdrowe życie" Marzeny i Tadeusza Woźniaków:)

Po przeczytaniu pierwszej z nich zaczęłam się pomału wkręcać w to całe zdrowe żywienie i zdrowe życie, chociaż wcześniej nie zawracałam sobie tym głowy.
Tak więc welcome: kasza gryczana i jaja, masło i cebula, soki naturalne i kakao (prawdziwe, a nie słodzone), a adios: cukier, jasne pieczywo i wędliny (będę sama piec - takie są noworoczne postanowienia).

czwartek, 31 grudnia 2009

środa, 23 grudnia 2009

Pierniczki 2009

Pierniczki. W tym roku znowu weszłam z Mamą w spółkę: Mama piecze - ja dekoruję.
Potem dzielimy się po połowie (tym co zostanie ;)).


Tym razem miałam "pomocnika" ;D
Ja: - Alu, posypałaś już pierniczka kuleczkami?
Pomocnik: - Momencik, nie mogę, jem teraz.

No tak... :D

poniedziałek, 29 czerwca 2009

26 czerwca

W piątek było święto, więc upiekłam ciasto z truskawkami :)
Niestety okazało się, że to swego rodzaju ciasto pożegnalne, bo mi się cukrzyca ciążowa objawiła :(


No, ale ciasto jest super (bo smaczne i proste w obsłudze), więc podam przepis:

Ciasto z truskawkami:
  • 1 masło lub margaryna
  • 1 szkl cukru
  • 6 łyżek śmietany
  • cukier waniliowy
  • 4 jajka
  • 3 szkl mąki ,
  • 1, 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • truskawki, cukier puder

  1. rozpuścić masło ( lub margarynę) z cukrem
  2. (nie studzić ), dodać śmietanę, jajka - wymieszać;
  3. dodać mąkę, proszek do pieczenia, cukier waniliowy - wymieszać dokładnie;
  4. wylać na formę;
  5. położyć regularnie połówki truskawek , tak aby sok z truskawek nie wylewał się do ciasta;
  6. piec ok 1/2 godz w 180 stopniach , po upieczeniu posypać cukrem pudrem.
Przepis z wielodzietni.org podany przez matka5.

!!! Według mnie lepiej jest białka ubić i potem z wszystkim wymieszać - zrobiłam tak za drugim razem i ciasto było bardziej puszyste :)

niedziela, 15 lutego 2009

Suszone pomidory

Wczoraj był 14 luty, a ja nawet się o tym św. Walentym nie zająknęłam... tymczasem dzień w tym aspekcie też był przemiły...
Po raz kolejny zrobiły na mnie wrażenie suszone pomidory. Pierwszy raz jadłam je u Ul, ale wtedy były na szpinaku, którego nie miałam w ustach od czasów przedszkola, bo wydawało mi się, że go nie lubię. Byłam w takim szoku, że jest pyszny, że pomidory przeszły prawie niezauważone, choć też były pyszne.
Wczoraj pomidory siedziały na pizzy obok grillowanych warzyw i kurczaka i to był HIT!.
Wróciłam do domu z mocnym postanowieniem ususzenia sobie pomidorowych zapasów.
Przepis jak to zrobić już mam (Google twoim przyjacielem...), więc prędzej czy później się za to zabiorę :)

wtorek, 13 stycznia 2009

Muffinki

Dziś popełniłyśmy muffinki z owocami :)

Przepisy na przeróżne mufinki można znaleźć np. na Kurze Domowej.
Tym razem robiłam z jeżynami i wiśniami. I tu taki mały myk: jeżyny mieszam z ciastem przed wylaniem do foremek (dlatego ciasto przed upieczeniem ma taki kolor), ale wiśnie są na to za ciężkie i nierówno by się rozkładały w mufinkach, więc wtykam je na końcu - może i jestem niewolnikiem symetrii, ale uważam, że tak jest po prostu lepiej ;)

Pozdrowienia dla M. i T. których odwiedziny zainspirowały ten wypiek :)

środa, 31 grudnia 2008

Menu bobasa

Jako, że nasza niania porzuciła nas dla większej kasy (tak, tak: life is brutal), od dziś będę z Alą full time. Postanowiłam wycisnąć z tego stanu rzeczy możliwie jak najwięcej pozytywów.
Czuję na sobie czujne spojrzenie Opatrzności: wszystko dobrze się składa. O ile koniec roku to czas podsumowań, początek roku jest czasem postanowień. Postawiłam sobie kilka celów i mam zamiar je osiągnąć.
Jednym z nich jest gotowanie obiadków dla Ali. Żegnajcie wygodne, ale nieprzyzwoicie drogie słoiczki, witajcie zupki domowej roboty :)

Dziś pierwszy sukces. Nagrodą promienny uśmiech Córeczki i jej zadowolony brzuszek.

Zupka krem z marchewki:
  • mała cebula
  • dwie-trzy garście małych mrożonych marchewek
  • kilka kawałków piersi z kurczaka (reszta będzie na obiad dla rodziców)
  • 2 plasterki żółtego sera
  • 50g ryżu (pół paczki)
  • olej z pestek winogron (do podsmażenia cebuli i kurczaka)
  • mieszanka ziół prowansalskich
  • ciut ciut soli
W niedużym garnku na oleju zeszklić cebulę pokrojoną w kostki, podsmażyć też kawałki kurczaka. Do garnka wrzucić marchewki i zalać wodą. Gotować aż marchewka będzie miękka (około 15min.). Doprawić solą i ziołami.
W blenderze zmiksować gorącą zupkę z żółtym serem i wymieszać z ugotowanym ryżem.

sobota, 20 grudnia 2008

Mamy już choinkę :)

Wyjeżdżamy na Święta do rodziny, więc u nas wszystko musi być wcześniej:sprzątanie, pieczenie, dekorowanie i choinka.
W tym roku nasze drzewko ma taki klimacik:

A bombki poszły siedzieć... do stroika ;)


środa, 17 grudnia 2008

Mega lukr w kolorze

Dziś znowu lukrowałam... Mam nadzieję, że nie jest to jakiś nieznany dotąd rodzaj uzależnienia ;)
Tym razem było na kolorowo, w ruch poszedł buraczkowy sok i hiszpańskie colorante*

*colorante - żółty barwnik, którym Hiszpanie farbują ryż, by był żółty i apetyczny.

wtorek, 16 grudnia 2008

Mega lukr

Tak jak obiecałam moje ostatnie słowo w sprawie pierników jeszcze nie padło...
Tym razem weszłam w spółkę z moją Mam. Mam - jak to Mam - jest o wiele lepsza w pieczeniu pierników ode mnie, ale za to ja nie mam sobie równych w zapale do ich lukrowania ;)
Tak więc Mam upiekła - ja lukruję.
Mam pożyczyła ode mnie chyba ze 30 foremek, po czym wykorzystała tylko 4 z nich: gwiazdkę, kółko, misia i... strzałkę (która ewentualnie może być też domkiem). Lukrowałam więc dziś kilka godzin, a to jeszcze nie koniec (mnóstwo jest tych pierników). Te strzałki mnie dobijają - nie mam na nie pomysłu, a jeszcze zostało mi z 50 do udekorowania...

środa, 10 grudnia 2008

Lukrowanie

Pierniczki, które dzielnie dotrwały do dnia dzisiejszego zostały polukrowane.


Jak widać bawiłam się świetnie :)
Widzę, że będę musiała upiec kolejną porcję.

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Piernikowe ludki

Dzisiejszy dzień minął mi tak:


Pachnie pierniczkami - Święta są już blisko...

Przepis na pierniczki:

  • 4 szkl mąki
  • 3/4 szkl miodu
  • 1 szkl cukru pudru
  • 0,5 k. masła
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 przyprawa do pierników

W garnuszku rozpuścić miód. Do płynnego miodu wsypać cukier i jak się rozpuści dodać masło, porządnie wymieszać.
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać i dodać przyprawę, we wgłębienie wlać rozpuszczony miód, z cuk. pudrem, i masłem oraz jajko.
Zagniatać, aż ciasto będzie lśniące.
Jeśli za rzadkie podsypywać mąką, jeśli za suche dodać trochę wody.
Formujemy 3 kule. Dwie z nich wkładamy do lodówki, z trzeciej wałkujemy placek (grubość wg uznania- cienkie bardziej kruche, moje mają około 5mm - nie chciałam żeby mi wyszły takie twarde jak rok temu) i wyciskamy formy.
Wkładamy do nagrzanego na 180 st. piekarnika i 5-10 min gotowe. Wyjmowałam jak tylko spód się przyrumienił, a wierzch stał się bardziej matowy.

Powyższy przepis jest modyfikacją przepisu Kasi z forum wielodzietni.org, wzięłam z niego proporcje składników, a potem już robiłam po swojemu.