Wchodzę dziś do pokoju dziennego, a tu pół dywanu zasłane równo tetrowymi pieluchami:
- ?
- śnieżek taki... - uświadomiło mnie dziecię :D
sobota, 5 grudnia 2009
poniedziałek, 23 listopada 2009
niedziela, 22 listopada 2009
piątek, 6 listopada 2009
Misiowa kamizelka
Tym razem pochwalę się misiową kamizelką Antosia. Tak długo ją robiłam, że zdążył urosnąć (rośnie jak na drożdżach!) i musiałam trochę pokombinować - stąd te brązowe wstawki po bokach. Nawet fajnie to wyszło - taki optycznie wyszczuplający fason ;)

Pierwszy raz robiłam szydełkowe aplikacje, to bardzo wciąga.
Formowanie misiowego pyszczka sprawiło mi tyle frajdy, że z pewnością na nim nie poprzestanę! Zresztą mam już kolejne zamówienie - tym razem będzie miś dziewczynka ;)


Pierwszy raz robiłam szydełkowe aplikacje, to bardzo wciąga.
Formowanie misiowego pyszczka sprawiło mi tyle frajdy, że z pewnością na nim nie poprzestanę! Zresztą mam już kolejne zamówienie - tym razem będzie miś dziewczynka ;)

Ala: "Mamusiu, kocham tego misia")
środa, 4 listopada 2009
Alicja by Suzanne Woolcott
Trafiłam na nią poprzez bloga z bloggerowymi szablonami i muszę przyznać, że podoba mi się ten styl. Jeden szablon wykorzystałam na innym moim blogu, chociaż, teraz jak już wiem jak to się robi, to myślę, że lepiej będzie jak zaprojektuję sobie ten szablon sama od początku do końca. Póki co jednak odkładam to na "kiedyś w międzyczasie".
Okazało się, że są też Alicje w jej wykonaniu, więc przedstawiam


Znowu trochę "dark", ale i tak lubię...
Okazało się, że są też Alicje w jej wykonaniu, więc przedstawiam

i jej Alicję:

Znowu trochę "dark", ale i tak lubię...
piątek, 30 października 2009
Chustomaniaczki
Gdy nic już nie pomaga, a obiad zrobić trzeba, chusta jest niezawodna... Nawet jak się normalnie już nie ma siły, bo dzidzia jest z rodzaju dzidź niezwykle dorodnych, które w wieku 6 tygodni noszą ubranka, które na ich siostrzyczkę pasowały, gdy miała 3 miesiące... więc nawet jak się już nie ma siły, to z chustą jest dużo łatwiej :) 2 minuty i po krzyku, 3 minuty i już słychać miarowy oddech, a nawet chrapanie małego misia ;)




niedziela, 18 października 2009
Groszkowy brak czasu na sen
Szydełkowe robótki
Pogoda za oknem inspiruje szydełkowo a wyprawa do mojej ulubionej pasmanterii zaowocowała nowymi włóczkami :) Szybko powstał jesienny komplecik dla Ali: czapeczka z pomponikami i rękawiczki z jednym palcem (rękawiczki robiłam po raz pierwszy w życiu i z efektu jestem zadowolona, ale zdjęcia nie mam),
a z resztki wełny - ażurowa opaska:
a z resztki wełny - ażurowa opaska:
czwartek, 15 października 2009
1 miesiąc
Antoś ma już miesiąc!
Z tej okazji - mimo, że moje doświadczenie jest jeszcze niewielkie (1 dziewczynka + 1 chłopiec) - pozwolę sobie na małe podsumowanie.
Chłopcy są znacznie mniej skomplikowani od dziewczynek:Z tej okazji - mimo, że moje doświadczenie jest jeszcze niewielkie (1 dziewczynka + 1 chłopiec) - pozwolę sobie na małe podsumowanie.
- po pierwsze: jedzenie to podstawa - chłopiec głodny (niezależnie od wieku) = chłopiec zły, niezadowolony, rozstrojony, nie mogący znaleźć sobie miejsca...
- po drugie: jedzenie to podstawa - chłopiec najedzony = chłopiec zadowolony, zapadający w błogi sen, który trwa dopóki mały żołądek nie upomni się o małe co nieco...
- po trzecie: każda reguła ma swoje wyjątki - w tym wypadku wyjątki noszą nazwę kolek - cierpliwie (a czasami nawet niecierpliwie) czekamy na ich koniec...

Wszystkiego dobrego Synku! Cieszę się, że Cię mam!
poniedziałek, 12 października 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)


