Wczoraj był 14 luty, a ja nawet się o tym św. Walentym nie zająknęłam... tymczasem dzień w tym aspekcie też był przemiły...
Po raz kolejny zrobiły na mnie wrażenie suszone pomidory. Pierwszy raz jadłam je u Ul, ale wtedy były na szpinaku, którego nie miałam w ustach od czasów przedszkola, bo wydawało mi się, że go nie lubię. Byłam w takim szoku, że jest pyszny, że pomidory przeszły prawie niezauważone, choć też były pyszne.
Wczoraj pomidory siedziały na pizzy obok grillowanych warzyw i kurczaka i to był HIT!.
Wróciłam do domu z mocnym postanowieniem ususzenia sobie pomidorowych zapasów.
Przepis jak to zrobić już mam (Google twoim przyjacielem...), więc prędzej czy później się za to zabiorę :)
niedziela, 15 lutego 2009
sobota, 14 lutego 2009
Myszka krzyżykowa.
Ostatnio natchnęło mnie znowu na haftowanie krzyżykowe. Ta myszka urzekła mnie już dawno - lubię dmuchawce. Miło się ją haftowało, ale wyszła inaczej niż we wzorze - trochę sama zmieniłam świadomie, a trochę się myliłam (zwłaszcza przy futerku). Poza tym użyłam te kolory muliny, jakie miałam, bo nie chcę za dużo kasy na to wydawać (kryzys w końcu jest, co nie? ;) )
Tymczasowo, Myszka stoi sobie na półeczce, czekając na kolejne myszki z serii. Planujemy też małe przemeblowanie pokoiku Ali, więc obrazki zawisną dopiero jak meble znajdą się na docelowych miejscach.


Po długiej nieobecności...
niedziela, 1 lutego 2009
Znowu zima
Nie mamy TV i to się sprawdza.
Ale od czasu do czasu puszczamy Ali jakąś bajeczkę. Z największym entuzjazmem (zarówno przez Alicję, jak i przez jej mamę) przyjmowany jest krecik. Ta bajka po prostu się nie starzeje.
A tu mała zajawka z okazji tej, że znowu jest zima - o niezwykłym przyjacielu krecika Ze specjalną dedykacją dla Ju i Ko.
Tak, wiem - jest tam mały niewychowawczy fragment o jedzeniu sopli :/
Ale od czasu do czasu puszczamy Ali jakąś bajeczkę. Z największym entuzjazmem (zarówno przez Alicję, jak i przez jej mamę) przyjmowany jest krecik. Ta bajka po prostu się nie starzeje.
A tu mała zajawka z okazji tej, że znowu jest zima - o niezwykłym przyjacielu krecika Ze specjalną dedykacją dla Ju i Ko.
Tak, wiem - jest tam mały niewychowawczy fragment o jedzeniu sopli :/
Subskrybuj:
Posty (Atom)