niedziela, 14 marca 2010

Zima - wydanie drugie poprawione

Pięknie się porobiło...

pozdrowienia z krainy śniegu...

sobota, 13 marca 2010

Masosolne przymiarki

Dziś piekłyśmy z Alą pizzę i żeby zająć czymś małe rączki przy okazji pizzy polepiłysmy kilka ozdób z masy solnej :)
Jakoś dobrze mi tym razem wyszła ta masa, więc chyba jeszcze coś z niej polepię przed Wielkanocą.
Oto efekty, chciałam jeszcze pomalować... ale widzę, że na tle zielonych liści takie niepomalowane też mają swój urok, więc chyba zostawię...

czwartek, 4 marca 2010

Quiz

Czasami na spacerze z dziećmi (hmmm... właściwie zdarza się to całkiem często) czuję się jakbym brała udział w jakimś quizie... Sytuacja wygląda następująco:

Koło mnie idzie dziewczynka. W wózku jedzie... no właśnie - tajemniczy Ktoś...

- Kto tam jest w wózku?
- Antoś
- Brawo/O to wspaniale/To się pani udało/Piękna parka (PARKA! - czy dzieci to króliki?!)

Tym słowom towarzyszy szeroki uśmiech i czuję, że udzieliłam naprawdę dobrej odpowiedzi, że ta osoba cieszy się szczerze tym moim szczęściem, że poprawiłam jej tym humor, że pomyślała, że świat jest dobry, że może wróci z tym uśmiechem do domu i ugotuje pyszny obiad, wypieli ogródek i pogłaszcze kota...

Zastanawiam się, co ci wszyscy ludzie mówią, gdy ktoś mówi, że druga dziewczynka...
Chyba nie: O jaka szkoda! No nie udało się! Co za rozczarowanie... ???

Ha! nie wiedzą, że my nie powiedzieliśmy jeszcze tą jedną parką ostatniego słowa ;)

poniedziałek, 1 marca 2010

Przedszkole tuż tuż

Ala za miesiąc pójdzie do przedszkola.
Cieszy się niesamowicie. Jestem zaskoczona jak bardzo wiadomość o tym pomaga jej się mobilizować: chce się samodzielnie ubierać i jeść, mówi "proszę-dziękuję-przepraszam" przy każdej możliwej okazji, pomaga robić pranie (umie sama nastawić pralkę) i segreguje sztućce po wyjęciu ich ze zmywarki, przynosi mi poduszę pod głowę, gdy karmię Antosia i bardzo chętnie pomaga przy jego pielęgnacji. Woła do niego "cześć smyku" ;D
Jestem pod wrażeniem jak bardzo wydoroślała przez te kilka dni.

Antoś tymczasem rośnie dzielnie. Jest wesołym przytulaczkiem wpatrzonym w siostrę i zakochanym w mamusi, który uwielbia oglądać świat z wysokości ramion taty.

Od dwóch dni Ala i Antoś śpią w jednym pokoju. Nikt nie narzeka :)

poniedziałek, 15 lutego 2010

5 miesięcy

Nasz mały mężczyzna ma już pięć miesięcy! Nie wiem, kiedy to minęło!
Wesolutek, skoczek, łasuch, przytulaczek i amator balonów :)

Przy okazji wiele wiele serdeczności dla Natalki i jej Mamy, to one przypomniały mi o dzisiejszej dacie, dobrze że mam kogoś, kto pilnuje tych spraw, gdy ja nie mam do tego głowy :)

niedziela, 14 lutego 2010

love

Dzieci znalazły jakąś drogę porozumienia bez słów... to taka radość patrzeć jak łapią ze sobą kontakt. Od trzech dni, wieczorami zaśmiewają się do siebie w głos, a my w sumie nie wiemy o co im chodzi... patrzą na siebie i się śmieją: prawie 3 latka i 5 miesięczny bobas.

Walentynki są kiczowate, nie mówię, że nie... ale pomysł sam przyszedł mi do głowy... nikt go (pomysłu tego w sensie) nie zapraszał, ale poczęstowałam zieloną herbatką i wyszło sympatycznie :)

sobota, 13 lutego 2010

dzień chleba

dziś upiekłam swój pierwszy chleb
jeszcze nie próbowałam - stygnie
w całym mieszkaniu pachnie jak w piekarni, nie wiem czy zasnę...

A kwestię wyciskanych soków kontynuujemy :)
obecnie na topie jest kombinacja:
marchew+jabłko+gruszka+kilka kropel cytryny
(jak się doda cytrynę to sok nie ciemnieje)

środa, 10 lutego 2010

byle do wiosny

No dobra ja też mam już trochę dosyć tego śniegu, tego zimna, tego ubierania w 55 warstw siebie i dzieci apotem zdejmowania 54 warstw z siebie i dzieci...

ALE



tegoroczna zima dała dzieciom całą masę frajdy
- te uśmiechy... bezcenne
WIĘC
już może nie narzekajmy

wtorek, 2 lutego 2010

babies

Ala do marudzącego dziś Antosia:
- Antosiu cicho bądź, ja tu mieszkam...

Przytulamy się i mówię z miłością:
- Moje dzieciaczki
Na to Ala:
- Mama też jest dzieciaczkiem...